Sukcesja w kryzysie. Co dzieje się z długami firmy po śmierci właściciela i jak uratować biznes?
Śmierć właściciela jednoosobowej działalności gospodarczej sprawia, że zaczynają pojawiać się bardzo praktyczne pytania: Co z firmą? Czy trzeba ją zamknąć? Co stanie się z podpisanymi umowami? I w końcu chyba najważniejsze,a mianowicie kto odpowiada za długi przedsiębiorstwa?
Wiele osób zakłada, że śmierć przedsiębiorcy automatycznie oznacza koniec firmy i konieczność natychmiastowej sprzedaży majątku. Na szczęście nie zawsze tak jest. Polskie przepisy przewidują rozwiązania, które pozwalają uratować biznes i dają rodzinie czas na podjęcie rozsądnych decyzji.
Co dzieje się z firmą po śmierci właściciela?
Jednoosobowa działalność gospodarcza jest ściśle związana z osobą przedsiębiorcy. Gdy właściciel umiera, pojawia się ryzyko, że firma praktycznie przestanie funkcjonować. Powstają problemy z realizacją umów, dostępem do rachunków bankowych czy zatrudnieniem pracowników.
Nie oznacza to, że przedsiębiorstwo musi natychmiast zniknąć z rynku. Od 2018 roku obowiązują przepisy o zarządzie sukcesyjnym, których celem jest zapewnienie ciągłości prowadzenia firmy po śmierci przedsiębiorcy.
Kim jest zarządca sukcesyjny?
Zarządca sukcesyjny to osoba, która tymczasowo przejmuje prowadzenie przedsiębiorstwa po śmierci właściciela. Może zostać wyznaczona jeszcze za życia przedsiębiorcy albo już po jego śmierci przez uprawnionych spadkobierców.
Dzięki ustanowieniu zarządcy sukcesyjnego przedsiębiorstwo może nadal działać. Firma z zarządcą sukcesyjnym może:
- wykonywać zawarte wcześniej umowy,
- wystawiać faktury i przyjmować płatności,
- regulować zobowiązania,
- zatrudniać pracowników,
- korzystać z firmowego rachunku bankowego,
- kontynuować bieżącą działalność.
To niezwykle ważne, ponieważ nawet kilkutygodniowy przestój może doprowadzić do utraty klientów i poważnych problemów finansowych.
Śmierć właściciela firmy a długi. Co dzieje się ze zobowiązaniami?
Śmierć właściciela nie powoduje wygaśnięcia długów firmy. Zobowiązania nadal istnieją. Dotyczy to między innymi:
- kredytów i pożyczek,
- niezapłaconych faktur,
- zobowiązań wobec kontrahentów,
- należności wobec urzędu skarbowego,
- składek ZUS.
W praktyce długi stają się elementem spadku. Nie oznacza to jednoznacznie, że dzieci lub małżonek zmarłego automatycznie muszą je spłacać z własnego majątku. Kluczowe znaczenie ma sposób przyjęcia spadku i szybkie podjęcie odpowiednich działań prawnych.
Czy zarządca sukcesyjny może otworzyć restrukturyzację?
Odpowiedź brzmi: oczywiście, że może otworzyć restrukturyzację. Przedsiębiorstwo w spadku może skorzystać z postępowania restrukturyzacyjnego.
W wielu przypadkach jest to wręcz najlepsze rozwiązanie. Jeżeli firma ma wartościowy majątek, bazę klientów i szansę na dalsze funkcjonowanie, restrukturyzacja może uchronić przedsiębiorstwo przed upadłością.
Postępowanie restrukturyzacyjne daje między innymi możliwość:
- zawarcia układu z wierzycielami,
- rozłożenia długów na raty,
- częściowego umorzenia zobowiązań,
- czasowego wstrzymania działań egzekucyjnych,
- uporządkowania sytuacji finansowej firmy.
Najważniejsze jest jednak to, że restrukturyzacja daje czas.
Jak chronić majątek spadkobierców?
Niestety największym błędem jest bezczynność. Często rodzina przez dłuższy czas, często nawet przez wiele tygodni nie podejmuje żadnych działań, ponieważ skupia się na sprawach osobistych i organizacji pogrzebu. Tymczasem zobowiązania firmy nadal istnieją.
Dlatego warto jak najszybciej:
- ustalić rzeczywistą sytuację finansową przedsiębiorstwa,
- sprawdzić wysokość zobowiązań i należności,
- rozważyć ustanowienie zarządcy sukcesyjnego,
- przeanalizować możliwość restrukturyzacji,
- świadomie podjąć decyzję dotyczącą przyjęcia lub odrzucenia spadku.
W wielu przypadkach odpowiednio przeprowadzona sukcesja i restrukturyzacja pozwalają nie tylko ochronić majątek spadkobierców, ale również zachować firmę i miejsca pracy.
