"Stres, wstyd i bezsenność”. Psychologiczne i prawne aspekty wychodzenia z pętli zadłużenia

Długi bardzo rzadko pozostają wyłącznie problemem finansowym. Niestety wraz z biegiem czasu zaczynają wpływać na codzienne funkcjonowanie, relacje z bliskimi, poczucie bezpieczeństwa, a także,a  może nawet przede wszystkim na zdrowie psychiczne. Pismo od wierzyciela może wywoływać poczucie lęku, kolejny termin spłaty można odczuwać jako poczucie bezradności. Do tego dochodzi często element wstydu przed partnerem, rodziną, znajomymi,czy przed samym sobą, że dopuściliśmy do takiej sytuacji.

Długi to nie tylko liczby

W rozmowach o zadłużeniu łatwo skupić się wyłącznie na kwotach: wysokości kredytów, zaległych ratach, odsetkach czy liczbie wierzycieli. Jednak należy pamiętać, że za każdą taką liczbą stoi konkretna osoba i jej sytuacja życiowa. Przyczyny sytuacji utraty płynności finansowej mogą być różne i niekoniecznie zawsze zależne od samego dłużnika. Utrata pracy, choroba, rozwód, nieudana działalność gospodarcza, wzrost kosztów prowadzenia firmy, spadek dochodów albo nagłe wydatki mogą doprowadzić do sytuacji, w której dotychczasowe zobowiązania przestają być możliwe do terminowego regulowania. W praktyce przyczyny niewypłacalności bywają bardzo różne. Prawo upadłościowe również przewiduje konieczność analizy okoliczności, które doprowadziły do niewypłacalności lub istotnie zwiększyły jej stopień. Ma to znaczenie m.in. przy ustalaniu planu spłaty wierzycieli.

Dlaczego tak trudno przyznać się do posiadania zadłużenia?

Jednym z największych problemów związanych z zadłużeniem jest jego ukrywanie. Dłużnik może nie mówić o problemie partnerowi, rodzicom. Czasami nawet najbliższa osoba przez długi czas nie wie, jak duża jest skala zobowiązań. Powód ? jest często bardzo prosty: wstyd. Poczucie winy i wstydu często prowadzi do unikania rozmowy, odkładania decyzji o podjęciu jakiś działań zmierzających do spłaty zadłużenia i ignorowania korespondencji. Problem jednak nie znika. W międzyczasie mogą pojawiać się kolejne wymagalne zobowiązania, postępowania sądowe czy egzekucyjne. Im dłużej trwa unikanie problemu, tym trudniej uzyskać pełny obraz sytuacji finansowej i ocenić, jakie rozwiązania prawne są jeszcze dostępne.

Wstyd a upadłość konsumencka

Upadłość konsumencka jest postępowaniem przewidzianym przez prawo. Upadłość to nie ocena tego czy ktoś opanował umiejętność zarządzania pieniędzmi i przez to stał się gorszym człowiekiem. Ktoś może mieć długi i  być dobrym rodzicem, partnerem, pracownikiem czy przedsiębiorcą. Może popełnić błąd finansowy, podjąć nietrafioną decyzję biznesową albo znaleźć się w sytuacji, której wcześniej nie był w stanie przewidzieć.

Prawo upadłościowe przewiduje mechanizmy pozwalające osobie niewypłacalnej uporządkować jej sytuację. W określonych przypadkach postępowanie może prowadzić do ustalenia planu spłaty wierzycieli, a po jego wykonaniu do umorzenia zobowiązań objętych ustawowym mechanizmem oddłużenia. Ustawa przewiduje również szczególne rozwiązania dla osób, których sytuacja osobista wskazuje na trwałą niezdolność do dokonywania jakichkolwiek spłat.

Nie oznacza to jednak, że każda osoba zadłużona zostanie automatycznie oddłużona ani, że wszystkie zobowiązania mogą zostać umorzone. Ustawa wskazuje również zobowiązania, które nie podlegają umorzeniu, m.in. alimenty czy niektóre zobowiązania wynikające z odpowiedzialności odszkodowawczej i karnej.

Prawo jako sposób na odzyskanie kontroli

Jednym z najbardziej obciążających elementów zadłużenia jest poczucie, że wszystko dzieje się jednocześnie. Telefon od wierzyciela. Pismo. Kolejna rata. Komornik. Następne wezwanie. Niepewność, co wydarzy się za kilka dni. Uporządkowanie sytuacji prawnej może pomóc odzyskać poczucie kontroli, ponieważ zamiast reagować na każdy problem osobno, można przeanalizować całość zobowiązań i sytuacji majątkowej oraz sprawdzić, jakie postępowanie jest właściwe.

W zależności od sytuacji może chodzić o negocjacje z wierzycielami, restrukturyzację albo jak w przypadku osoby niewypłacalnej spełniającej ustawowe przesłanki postępowanie upadłościowe. W postępowaniach restrukturyzacyjnych doradca restrukturyzacyjny pełniący określoną funkcję procesową wykonuje zadania przewidziane ustawą, m.in. może przygotowywać plan restrukturyzacyjny, propozycje układowe, spis wierzytelności oraz współpracować z dłużnikiem przy zbieraniu głosów nad układem. W postępowaniu upadłościowym natomiast określone czynności wobec wierzycieli wykonuje syndyk. Po ogłoszeniu upadłości syndyk zawiadamia znanych wierzycieli oraz komorników prowadzących egzekucję, a przepisy określają również zasady dotyczące kierowanej do upadłego korespondencji. Co ważne i warte zaznaczenia, nie oznacza to, że od momentu skorzystania z pomocy doradcy dłużnik nie będzie musiał już wykonywać żadnych czynności. Przeciwnie,  postępowania wiążą się z określonymi obowiązkami, terminami i koniecznością przekazywania prawdziwych oraz kompletnych informacji.

Różnica polega na czymś innym: dłużnik nie musi już samodzielnie próbować zrozumieć całego systemu prawnego i podejmować decyzji metodą prób i błędów.

Aktualne przepisy przewidują konkretne mechanizmy oddłużenia, ale ich zastosowanie zależy od indywidualnej sytuacji dłużnika. W postępowaniu upadłościowym sąd bierze pod uwagę m.in. okoliczności powstania niewypłacalności, a przy ustalaniu planu spłaty określa również jego zakres i czas trwania.

Kontynuując przeglądanie tej witryny, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies.