Restrukturyzacja w branży IT i e-commerce. Jak ratować software house lub sklep internetowy, gdy odpływają klienci?

Jeszcze kilka lat temu firmy technologiczne i e-commerce należały do najszybciej rozwijających się segmentów gospodarki. Dziś część przedsiębiorców z tych branż mierzy się z zupełnie innym problemem: spadkiem zamówień, utratą kluczowych klientów, rosnącymi kosztami zatrudnienia i usług technologicznych oraz trudnościami w pozyskaniu finansowania. W software house może wystarczyć utrata jednego dużego klienta, aby pojawiła się luka w przychodach liczona w setkach tysięcy złotych. W sklepie internetowym problemem może być spadek sprzedaży przy jednoczesnym utrzymaniu kosztów magazynu, logistyki, marketingu, platformy e-commerce i infrastruktury IT.

Czy wówczas jedynym rozwiązaniem jest zamknięcie firmy?

Nie zawsze. Jeżeli przedsiębiorstwo ma nadal działający model biznesowy, wartościowych klientów, kompetentny zespół lub rozwijany produkt, warto odpowiednio wcześnie rozważyć restrukturyzację. Jej celem nie jest likwidacja firmy, lecz stworzenie warunków do jej dalszego funkcjonowania i zawarcia układu z wierzycielami.

Firma IT ma majątek, którego nie widać w bilansie na pierwszy rzut oka

W przypadku tradycyjnego przedsiębiorstwa majątek kojarzy się przede wszystkim z nieruchomościami, maszynami czy samochodami. W przypadku software house’u sytuacja wygląda zupełnie inaczej.

Wartością firmy mogą być przede wszystkim:

  • kod źródłowy tworzonego oprogramowania,
  • prawa autorskie do aplikacji i innych produktów cyfrowych,
  • domeny internetowe,
  • znaki towarowe i marka,
  • licencje,
  • dokumentacja techniczna,
  • know-how i tajemnice przedsiębiorstwa,
  • relacje z klientami,
  • umowy zapewniające dostęp do rynku,
  • kompetencje zespołu.

Prawo cywilne również traktuje przedsiębiorstwo jako zorganizowany zespół składników materialnych i niematerialnych. Wśród tych składników wymienia m.in. licencje, prawa własności przemysłowej, majątkowe prawa autorskie, tajemnice przedsiębiorstwa, wierzytelności i prawa wynikające z umów. To bardzo ważne w restrukturyzacji.

Wartość przedsiębiorstwa technologicznego może bowiem znajdować się przede wszystkim w jego zdolności do dalszego działania, a nie w wartości sprzętu czy wyposażenia biura.

Czy moment rozpoczęcia restrukturyzacji ma znaczenie? Oczywiście!

Jeżeli firma zaczyna wyprzedawać aktywa, zwalnia kluczowych specjalistów, traci domeny, przestaje opłacać licencje lub rozwiązuje umowy z najważniejszymi klientami, może bardzo szybko utracić to, co stanowi o jej wartości.

Dlatego restrukturyzacja powinna być rozważana odpowiednio wcześnie. Nie chodzi o to, aby ukryć czy zataić majątek przed wierzycielami. Chodzi o to, aby nie doprowadzić do sytuacji, w której przedsiębiorstwo zostanie pozbawione najważniejszych składników potrzebnych do dalszego prowadzenia działalności.

Kod źródłowy, domena i marka też mogą mieć znaczenie dla wierzycieli

W software house’ach szczególnej uwagi wymagają prawa do oprogramowania.

Przed rozpoczęciem restrukturyzacji należy ustalić m.in.:

  • kto jest właścicielem praw do kodu,
  • czy prawa autorskie zostały skutecznie przeniesione na spółkę,
  • jakie prawa pozostają przy pracownikach lub współpracownikach B2B,
  • z jakich komponentów open source korzysta przedsiębiorstwo,
  • jakie licencje są niezbędne do dalszego działania,
  • kto jest właścicielem domen i znaków towarowych,
  • czy kluczowe umowy z klientami pozwalają na dalsze wykorzystywanie stworzonego oprogramowania.

To nie są kwestie drugorzędne. Nieprawidłowo uregulowane prawa autorskie mogą znacząco obniżyć wartość przedsiębiorstwa. Z kolei utrata dostępu do domeny, infrastruktury czy kluczowej licencji może w praktyce uniemożliwić dalszą działalność.

Restrukturyzacja powinna więc obejmować nie tylko analizę zadłużenia, ale również audyt najważniejszych składników majątku niematerialnego.

Co z kosztownymi umowami na chmurę, SaaS oraz biuro?

Firmy technologiczne często działają w oparciu o wiele długoterminowych umów.

Mogą to być między innymi:

  • usługi chmurowe,
  • serwery i hosting,
  • licencje SaaS,
  • systemy CRM i ERP,
  • narzędzia dla programistów,
  • outsourcing IT,
  • umowy leasingowe,
  • najem powierzchni biurowej,
  • umowy marketingowe.

Problem pojawia się wtedy, gdy firma zawierała te umowy w okresie szybkiego wzrostu, a następnie jej przychody znacząco spadły. Restrukturyzacja może pomóc uporządkować sytuację kontraktową, ale trzeba pamiętać o jednej ważnej rzeczy, ze nie oznacza automatycznego prawa do rozwiązania każdej niekorzystnej umowy.

Prawo restrukturyzacyjne przewiduje natomiast określone mechanizmy ochronne dotyczące umów. Przykładowo, nieważne są postanowienia umowne przewidujące zmianę lub rozwiązanie stosunku prawnego wyłącznie z powodu złożenia wniosku o zatwierdzenie układu, zatwierdzenia układu lub dokonania obwieszczenia o ustaleniu dnia układowego. Oznacza to, że samo rozpoczęcie restrukturyzacji nie powinno być automatycznym powodem wypowiadania przedsiębiorcy kluczowych kontraktów. Jednak w każdym konkretnym przypadku trzeba jednak przeanalizować treść umowy, charakter świadczenia i przepisy dotyczące danego postępowania.

E-commerce. Problemem nie zawsze jest brak sprzedaży

W przypadku sklepu internetowego kryzys często ma bardziej złożone źródło. Firma może mieć klientów i generować przychody, a mimo to tracić płynność.

Dlaczego?

Przykładowo sklep może:

  • kupować towary z odroczonym terminem płatności,
  • ponosić wysokie koszty reklamy,
  • finansować zwroty konsumenckie,
  • utrzymywać magazyn,
  • korzystać z zewnętrznych operatorów logistycznych,
  • płacić prowizje platformom sprzedażowym,
  • ponosić koszty płatności elektronicznych,
  • mieć kosztowną infrastrukturę technologiczną.

W rezultacie wysoki obrót nie musi oznaczać wysokiej rentowności. Restrukturyzacja e-commerce powinna więc zaczynać się od odpowiedzi na podstawowe pytanie, a mianowicie które elementy działalności rzeczywiście generują marżę, a które tylko pochłaniają gotówkę? Na tej podstawie można przygotować realny plan naprawczy.

Postępowanie o zatwierdzenie układu. Tempo podjęcia działań znaczenie

W branży IT czas często jest równie ważny jak pieniądze. Firma może mieć wartościowy produkt, dobrych programistów i klientów, ale nie mieć kilku miesięcy na oczekiwanie na rozwiązanie problemów z płynnością.

Jednym z dostępnych instrumentów jest postępowanie o zatwierdzenie układu (PZU). Jego istotną cechą jest możliwość prowadzenia znacznej części działań przy zachowaniu bieżącego funkcjonowania przedsiębiorstwa. W określonych warunkach nadzorca układu może dokonać obwieszczenia o ustaleniu dnia układowego. Od tego momentu ustawa przewiduje określone skutki ochronne, w tym dotyczące postępowań egzekucyjnych odnoszących się do wierzytelności objętych układem. Zamiast przeznaczać całą dostępną gotówkę na spłatę najpilniejszych zaległości, przedsiębiorca może skoncentrować środki na utrzymaniu działalności, wynagrodzeniach, kluczowej infrastrukturze i realizacji kontraktów.

Co z informacją o restrukturyzacji?

W przypadku przedsiębiorstwa technologicznego reputacja ma szczególne znaczenie. Kluczowy klient może odejść, jeżeli uzna, że firma nie będzie w stanie realizować projektu. Programista może przyjąć ofertę konkurencji. Dostawca może żądać płatności z góry.

Dlatego ważne jest odpowiednie przygotowanie komunikacji z pracownikami, kontrahentami i klientami. Jednocześnie trzeba pamiętać, że postępowanie restrukturyzacyjne nie jest całkowicie „niewidoczne”. Informacje o postępowaniach i czynnościach restrukturyzacyjnych są objęte regulacjami dotyczącymi publicznego ujawniania określonych informacji, a część czynności podlega obwieszczeniu.

Celem nie jest więc ukrycie problemów, lecz kontrolowane przeprowadzenie firmy przez okres kryzysu.

Restrukturyzacja nie oznacza, że przedsiębiorca przestaje płacić

Restrukturyzacja nie oznacza, że od dnia jej rozpoczęcia można przestać regulować wszystkie zobowiązania. Przedsiębiorstwo nadal musi funkcjonować i regulować zobowiązania powstające w toku postępowania, a przepisy przewidują szczególne zasady dotyczące zobowiązań objętych układem oraz tych, które powstały później. Dlatego przygotowanie restrukturyzacji wymaga odpowiedniego planu finansowego. Prawo restrukturyzacyjne wymaga m.in. przedstawienia analizy przyczyn trudnej sytuacji ekonomicznej oraz opisu planowanych działań restrukturyzacyjnych. W przypadku software house’u może to oznaczać np. skoncentrowanie się na najbardziej rentownych projektach, ograniczenie kosztów infrastruktury, zmianę modelu zatrudnienia lub renegocjację wybranych kontraktów. W sklepie internetowym mocne i szybkie ograniczenie nierentownego asortymentu, zmniejszenie kosztów marketingowych, optymalizację magazynu i logistyki czy zmianę warunków współpracy z dostawcami.

Momentu, kiedy nie ma już czego ratować, czyli zwlekanie z podjęciem decyzji

Restrukturyzacja jest najbardziej skuteczna wtedy, gdy przedsiębiorstwo ma jeszcze coś, co można uratować.

W przypadku firmy IT może to być:

produkt + kod + zespół + klienci + marka.

W przypadku e-commerce:

marka + domena + baza klientów + dostawcy + kanały sprzedaży + know-how.

Jeżeli firma czeka z działaniem do momentu utraty kluczowych pracowników, zablokowania rachunków, wypowiedzenia najważniejszych umów i utraty klientów, możliwości naprawcze mogą być znacznie mniejsze.

Restrukturyzacja nie jest więc rozwiązaniem wyłącznie dla przedsiębiorstw, które już przestały działać. Jest przede wszystkim narzędziem dla firm, które mają problemy finansowe, ale nadal mają biznes, który warto ratować.

Branża IT i e-commerce ma specyficzny charakter. Wartość przedsiębiorstwa często nie znajduje się w nieruchomościach czy maszynach, ale w kodzie, prawach autorskich, licencjach, domenach, marce, kontraktach i kompetencjach ludzi.

Dlatego restrukturyzacja takiej firmy wymaga czegoś więcej niż prostego zestawienia wierzycieli i zobowiązań.

Kontynuując przeglądanie tej witryny, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies.