Komornik zajął konto firmowe? To jeszcze nie koniec

Komornik zajął konto firmowe? To jeszcze nie koniec

Zajęcie konta firmowego przez komornika to moment, w którym wielu przedsiębiorców po prostu siada i nie wie, co dalej. Pieniądze są na rachunku, ale nie da się z nich skorzystać. Telefony z banku, nerwowe maile od kontrahentów, pracownicy pytający o wypłaty. Firma działa, ale jakby ktoś nagle wyciągnął jej wtyczkę z gniazdka.

W takiej sytuacji często słyszę:
„Panie, skoro komornik już wszedł, to chyba po wszystkim?”

Nie. To nie musi być koniec. Ale trzeba działać szybko i z głową.

Jak realnie zatrzymać komornika

Gdy egzekucja już trwa, samo „dogadanie się” z wierzycielem zazwyczaj nie wystarcza. Komornik działa na podstawie tytułu wykonawczego i dopóki prawo mu na to pozwala – będzie działał dalej.

Jednym z niewielu mechanizmów, które naprawdę potrafią to zatrzymać, jest otwarcie postępowania restrukturyzacyjnego – albo, w prostszych sprawach, dokonanie obwieszczenia w postępowaniu o zatwierdzenie układu.

Co to zmienia?

Po pierwsze: egzekucja zostaje zawieszona.
Komornik nie może prowadzić dalszych czynności. Nie zajmuje nowych rachunków, nie sprzedaje majątku, nie „ściąga” kolejnych kwot.

Po drugie: firma odzyskuje możliwość normalnego funkcjonowania.
Pieniądze, które wpływają na konto po otwarciu restrukturyzacji, co do zasady nie są zabierane przez komornika. Można z nich zapłacić pracownikom, kupić towar, zapłacić ZUS czy paliwo do samochodów.

Dla wielu przedsiębiorców to pierwszy moment od miesięcy, kiedy da się spokojnie przespać noc.

Nie chodzi o ucieczkę, tylko o zatrzymanie spirali

Restrukturyzacja nie polega na „uciekaniu przed długami”. Chodzi o coś zupełnie innego – o zatrzymanie spirali, w której egzekucja niszczy firmę szybciej, niż długi realnie maleją.

Komornik sprzedaje maszyny, auta, sprzęt – często za kwoty, które nie mają nic wspólnego z ich rzeczywistą wartością. Firma traci narzędzia do pracy, a długi… i tak zostają.

Restrukturyzacja chroni to, co jest potrzebne do dalszego działania. Maszyny, pojazdy, kluczowe umowy. Daje czas na rozmowy z wierzycielami i uporządkowanie sytuacji, zamiast patrzeć, jak majątek firmy znika na licytacjach.

Czas ma znaczenie – i to ogromne

Jest jedna rzecz, którą trzeba powiedzieć uczciwie: im szybciej, tym lepiej.
Jeżeli komornik zdąży sprzedać majątek albo rozdysponować środki z konta, cofnięcie tego bywa bardzo trudne albo wręcz niemożliwe.

Dlatego restrukturyzacja najlepiej działa wtedy, gdy jest reakcją na pierwsze poważne sygnały: zajęcie konta, wezwania do zapłaty, groźbę licytacji. Nie wtedy, gdy „już nic nie zostało”.

Komornik to nie wyrok, tylko etap.
Wielu przedsiębiorców wychodzi z takiej sytuacji na prostą – pod warunkiem, że zamiast czekać, aż wszystko się rozpadnie, zatrzyma egzekucję i da firmie szansę na oddech.

Kontynuując przeglądanie tej witryny, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies.