Cykl „Barometr Gospodarczy / Raporty z rynku”
Fala upadłości w pierwszej połowie 2026 roku – analiza danych i prognozy dla rynku polskiego
Coraz więcej restrukturyzacji, mniej czasu na reakcję
Pierwsze miesiące 2026 roku pokazują, że polski rynek nadal funkcjonuje pod silną presją kosztową oraz pod presja finansową. Dane GUS oraz raporty branżowe wskazują, że liczba postępowań upadłościowych utrzymuje się na podwyższonym poziomie, a liczba restrukturyzacji pozostaje rekordowo wysoka.
Według danych GUS w pierwszym kwartale 2026 roku odnotowano 108 upadłości przedsiębiorstw. To więcej niż rok wcześniej. Jednocześnie rynek obserwuje dalszy wzrost liczby postępowań restrukturyzacyjnych, szczególnie w sektorach handlu, budownictwa, transportu i przetwórstwa przemysłowego.
W praktyce oznacza to jedno: przedsiębiorcy coraz częściej próbują ratować działalność przed utratą płynności, ale wielu z nich trafia do doradców restrukturyzacyjnych zbyt późno.
Dlaczego firmy tracą płynność?
Najczęstsze i powtarzające się przyczyny problemów finansowych przedsiębiorstw w 2026 roku to:
- utrzymujące się wysokie koszty finansowania,
- spadek marż w handlu i produkcji,
- rosnące koszty pracy,
- .zatory płatnicze,
- słabsza koniunktura w budownictwie i transporcie,
- ostrożniejsza polityka kredytowa banków,
- spadek liczby zamówień w części branż eksportowych.
Coraz większym problemem jest także wydłużający się czas odzyskiwania należności. W wielu branżach przedsiębiorcy finansują działalność kosztem własnej płynności.
Restrukturyzacja już nie jest wyjątkiem
Jeszcze kilka lat temu restrukturyzacja była traktowana jako rozwiązanie ostateczne. Dziś staje się standardowym i jednym z najbardziej efektywnych narzędzi zarządzania kryzysowego.
Rynek wyraźnie pokazuje zmianę podejścia. Firmy częściej wybierają postępowanie o zatwierdzenie układu niż klasyczną upadłość. Dzieje się tak dlatego, że restrukturyzacja pozwala zachować operacyjność przedsiębiorstwa, miejsca pracy oraz część wartości biznesu.
W praktyce sądowej widoczny jest również wzrost liczby postępowań inicjowanych przez średnie przedsiębiorstwa, które jeszcze kilka lat temu próbowały samodzielnie przeczekać kryzys.
Jaki branże są najbardziej zagrożone?
W pierwszej połowie 2026 roku szczególnie trudna sytuacja dotyczy:
Handlu
Presja cenowa, spadająca konsumpcja i konkurencja e-commerce nadal ograniczają rentowność wielu podmiotów.
Budownictwa
Branża zmaga się z rosnącymi kosztami wykonawstwa, problemami kadrowymi oraz opóźnieniami płatności w inwestycjach.
Transportu
Firmy transportowe nadal odczuwają skutki wysokich kosztów paliwa, wynagrodzeń oraz osłabienia części rynku europejskiego.
Produkcji przemysłowej
Spadek zamówień eksportowych oraz wzrost kosztów energii wpływają na płynność wielu zakładów produkcyjnych.
Co wg przewidywań może wydarzyć się w drugiej połowie 2026 roku?
Obecne dane sugerują, że liczba restrukturyzacji nadal będzie rosła. Możliwe są również dalsze wzrosty liczby upadłości wśród mikro i małych przedsiębiorstw.
Kluczowe znaczenie będą miały:
- poziom stóp procentowych,
- tempo wzrostu gospodarczego w Unii Europejskiej,
- dostępność finansowania,
- kondycja rynku pracy,
- skala inwestycji publicznych.
Wiele firm nadal posiada jeszcze rezerwy kapitałowe wypracowane w poprzednich latach, jednak margines bezpieczeństwa wyraźnie ulega pomniejszeniu.
Wnioski dla zarządzających przedsiębiorstwami
Największym błędem przedsiębiorców pozostaje zbyt późna reakcja na utratę płynności.
W praktyce skuteczna restrukturyzacja najczęściej zaczyna się wtedy, gdy firma nadal posiada:
- działający model biznesowy,
- aktywnych klientów, którzy dokonują operacji kupna produktów przedsiębiorstwa,
- zdolność generowania przychodów,
- możliwość zawarcia układu z wierzycielami.
Im wcześniej zarząd analizuje ryzyka finansowe oraz im wcześniej podejmuje działania ochronne, tym większa szansa na zachowanie przedsiębiorstwa.
